Bardzo mało jest takich rzeczy o których mogę powiedzieć że szczerze ich nienawidzę, ale pierwsze miejsce na ich liście zajmuje Biblioteka Narodowa.
To miejsce ma w sobie coś takiego że za każdym razem gdy z niego wychodzę, oprócz poczucia zmarnowanego czasu towarzyszy mi uczucie wściekłości.
Lista rzeczy które wyglądają/funkcjonują nie tak jak trzeba jest tak długa że można by ten fenomen opisać w książce, ale moim zdaniem większość z nich byłaby do zniesienia gdyby nie największy problem jakim są ludzie którzy tam pracują i atmosfera jaka tam panuje.
Wszyscy pracownicy biblioteki sprawiają wrażenie ludzi którzy jej gmachu nie opuścili przez ostatnie 10 lat, nie wiedzą jak wygląda świat zewnętrzny, nie mają przyjaciół, pokłócili się z rodziną i mąż/żona ich nie kocha. Nie ma co spodziewać się od nich pomocy, zapytani o cokolwiek obdarzą Was zdziwionym, pogardliwym spojrzeniem, które sugeruje że jako osoba nie znająca zasad biblioteki jesteś właściwie jakąś niższą formą życia. Nastawieni są tylko i wyłącznie na to żeby spławić interesanta i wrócić do swoich papierków i szufladek. Jeżeli ktoś wyobraża sobie że do biblioteki przyjdzie i znajdzie materiały potrzebne mu do opracowania pewnego tematu, nie wiedząc jakich dokładnie tytułów szuka to może o tym zapomnieć. To między innymi dlatego że system wyszukiwania książek w katalogu nadaję się na placki z miodem.
Zdjęć robić nie wolno ( kiedy o to zapytałem, bibliotekarz spojrzał na mnie jakbym zapytał czy mogę na książkę nasikać), skanowanie lub kserowanie kosztuje skandalicznie dużo (dokładnej ceny nie pamiętam), nie wszystkie książki można w ogóle kserować. Mniej lub bardziej znaczące problemy można by opisywać w nieskończoność więc krótko tylko wymienię pozostałe przychodzące mi do głowy : budynek jest paskudny z zewnątrz, w środku nie lepszy, na zamówione książki oczekuje się około 40 minut, komputery nie mają dostępu do internetu, żadnych książek wypożyczać nie wolno itd. itd...
W tym miejscu wypadałoby to jakoś zgrabnie podsumować ale wydaje mi się że wystarczy rada z mojej strony, by nie odwiedzać Biblioteki Narodowej jeżeli nie jest to absolutnie konieczne... read more