Obecnie Aioli uchodzi za jedno z najmodniejszych miejsc w Warszawie. Długo zastanawiałem się dlaczego... I choć byłem już tam dwa razy (trzeba dać przeciez drugą szansę) wciąż nie wiem. Ale zacznijmy tak jak należy:
Oprócz świetnej lokalizacji w centrum Warszawy oraz fajnego wnętrza w Aioli jest niewiele rzeczy, które zachęcają mnie żeby tam chodzić. Dlaczego? Jedną z najbardziej denerwujących rzeczy jest zbyt głosna muzyka. Mimo, że wielu klientów się na to skarzy manager/ obsługa, w ogóle nie bierze uwag na poważnie - a szkoda! Atmosfera w lokalu bardzo na tym cierpi. Ludzie zamiast rozmawiać, krzyczą do siebie, co po pewnym czasie staje sie bardzo irytujące. Jedzenie, jak jedzenie - nie jest złe, ale nie jest też czymś wybornym. Dużym plusem jest jednak to, że nie są zbyt mocno doprawione, dzięki czemu każdy z nas ma szansę doprawić tak, jak lubi, a nie tak jak chce kucharz.
Największym rozczarowaniem są jednak ludzie tam pracujący. Za kazdym razem kiedy tam byłem obsługa nie należała do najmilszych. Może dlatego, że byli za bardzo zabiegani? No własnie, tam wsyzscy biegają, człowiek czuje się jak na ulicy, a nie w knajpie gdzie mozna odsapnąc, odpocząc i się zrelaksować, Poza tym raz pan na wejściu dał mi popalić. I to w dość grubiański sposób. Kiedy poszedłem tam z grupą znajomych (ok. 8 osób) i zapytałem czy jest wolny stolik, usłyszałem: "Chyba Pan żartuje! W sobotę? U nas? Wolny stolik bez rezerwacji? Phhhh!". Po czym Pan obrócił się na pięcie i tyle. Gdybym był osobą awanturującą się (czasem żałuję, że nie jestem) dałbym mu do wiwatu. No, ale wolałem jednak wyjśc, bo i po co strzępić sobie język na ludzi, którzy - mam wrażenie - klientów mają gdzieś, chcą tylko ich kasy nie dając zbyt wiele w zamian, Po tej sytuacji postanowiłem, że moja noga tam nie postanie i wszystkich prze/przyjezdnych, którzy zamierzają odwiedzić to miejsce, uczulam, że mimo obiegowej opinii, nie jest tam tak super :) read more