Wybralem sie do tego nowo otwartego Bistro wraz z zona w ostatnie niedzielne popoludnie .Wystroj tego miejsca przypomina mi paryskie restauracyjki ktore tak lubie bedac we Francji. Wraz z zoną jestesmy dosc wymagajacymi klientami jesli chodzi o doznania kulinarne dlatego przyznam szczerze ze dosc sporadycznie mozemy rozkoszowac sie tego typu kuchnia w stolicy. Dlatego wybor miejsca nie byl przypadkowy. Reklama "drogą pantoflową" podpowiedziała nam ze jest to odpowiednie miejsce !! I tak tez sie stało !!
Zaczelismy z żona od przystawek ktorych cena wahała sie miedzy 18 - 35 zl calkiem przyzwoicie .Carpaccio z ośmiornicy dla żony rewelacja !!(28zl).Natomiast moje szparagi zapiekane z serem comte` i pomidorkami concasse smakowaly wybornie, wiec początek zapowiadal sie bardzo obiecująco .Chlodnik (15zl ), moj smak delikatnie na slodko natomiast zona za zupke podziekowala wiec szybko przeszlismy do dań głównych.
Pozycje bardzo ciekawe, szczerze mowiac troche obawialem sie o takie nowosci w polskiej restauracji, lecz jak sie okazalo zupelnie niepotrzebnie. Nogi snieżnego kraba(51zl ) ,delikatna salatka z rukolą i emulsją cytrynowa lączyly sie w spojna calosc. Mieso samego kraba bardzo delikatne mysle ze smialo mozna porownac do miesa homara a nawet lepsze i zdecydowanie tansze. Zona podeszla do sprawy bardziej " mięsnie" zamawiając kotleciki jagniece na placuszkach z cukinii (47zl). I tutaj pojawia mi sie usmiech na twarzy, poniewaz jagniecina byla idealnie zamarynowana w rozmarynie ,faktura miesa krucha, po przekrojeniu delikatnie różowe tak jak lubie .Dodatkowo placuszki z cukinii rozpływały się w ustach.
Konczac nasz niedzielny obiadek zamowilismy deserki :
creme brule (16 zl ) identyczne jak w Bistro de Paris a cena znacznie bardziej przystępna oraz owoce sezonowe pod kruszonka z domowej roboty ajerkoniakiem i galka waniliowych lodow ,pychota !!
Jesli chodzi o wino to maja spory przekroj win francuskich i wloskich .
My pilismy Chablis(biale ) oraz Aglianico Cerbero (czerwone ) cena przyzwoita ciekawie podkreslaly smak dań ktore zamowilismy .(Kelner odpowiednio dobral wino do menu )
Podsumowujac nasz wypad do restauracj Bistro Pigalle jestesmy od dzisiaj jej stalymi klientami .Obsluga mloda ale widac ze poziom serwisu jest utrzymany i nie ulegaja "hipsterskim" modą !! Ceny przyzwoite w stosunku do jakosci potraw i klimatu miejsca. Goraca Polecam i oby wiecej takich miejsc powstawało na gastronomicznej mapie Warszawy ....Brawo !! read more