Krewetka w tempurze i pieczony łosoś w tamago - nie ma lepszych w Warszawie, niż w restauracji Salmon. Właściciel jest absolutnym mistrzem w kręceniu pysznego sushi. Wpadłam tu przypadkiem, ale będę wracać, zakochałam się w tym smakowitym, świeżym jedzonku. Sam lokal jest niewielki, ale ma przeuroczy ogródek z modnymi obecnie lampkami, bardzo przyjemnie się w nim siedzi, bo okolica jest spokojna, samochody nie jeżdżą zaraz obok. Mój facet napił się piwa, bo mają z kija, więc też był zadowolony. A potem dostał salmonburgera (bo nie przepada za sushi), więc i on był bardzo zadowolony z wizyty w Salmon. Acha, dodam jeszcze, że załapaliśmy się na specjalną promocję, czyli sushi było z 40% rabatem na hasło "sasiad". Same cuda :) read more